
Siarczysty mróz to jest to, co
lubię. Ubieram się wtedy najcieplej jak mogę, nakładam na twarz warstwę
tłustego kremu (czego szczerze nie cierpię), ładuję do plecaka termos z herbatą,
tabliczkę czekolady i ruszam do lasu. Uwielbiam spacery pośród białej ciszy,
podglądanie śladów sarenek na śniegu i przeprawy przez zamarznięte jeziorka.
Oczywiście przed wyjściem zjadam
porządne śniadanie, które dostarczy mi porcję energii niezbędną do
pokonywania zasp. Od lat w roli zimowego dopalacza najlepiej sprawdza się
owsianka. Rozgrzewa i syci jak żadne inne śniadanie.
![]() |
| Pierwszy śnieg; |
Jako że w mojej kuchni pachnie ciągle cytrusami, znalazło się dla nich miejsce również w owsiance.
Wyobraźcie sobie ułożone na gorącej warstwie mlecznych płatków karmelizowane cząstki pomarańczy z dodatkiem prażonych płatków migdałowych... Całość smakuje tak pysznie, jak brzmi, oczywiście pod warunkiem, że należycie do grona miłośników owsianki.
OWSIANKA Z KARMELIZOWANYMI
POMARAŃCZAMI
1 porcja owsianki przygotowana wg tego przepisu
1 pomarańcza
1-2 łyżki brązowego cukru
1 łyżka płatków migdałowych, uprażonych na suchej patelni
Przygotowuję owsiankę (na 1 osobę z 1/4składników, przepis tutaj).
Na patelni rozgrzewam cukier, gdy zacznie się topić, dodaję
wyfiletowane cząstki pomarańczy (pozbawione błonek i białych części). Mieszam,
aż sok z pomarańczy połączy się z karmelem. Podgrzewam, mieszając delikatnie
całość (najlepiej bez użycia łopatki, a tylko przechylając patelnię).
Pomarańcze powinny zrobić się nieco szkliste, a sok z karmelem winny utworzyć
gęsty syrop.
Gotową owsiankę przekładam do miseczki, na wierzchu układam gorące
pomarańcze, całość posypuję płatkami migdałowymi.
Uwagi:
1. Takie pomarańcze świetnie smakują na grzankach z chałki (np. tej,pieczonej z przepisu Liski), gofrach albo naleśnikach.
2. Przepyszna jest również owsianka z marmoladą pomarańczową albo ta z
bananem i cynamonem.
3. A inne cytrusowe przepisy znajdziecie TUTAJ.
3. A inne cytrusowe przepisy znajdziecie TUTAJ.


tak,owsianka w zimne,styczniowe poranki!i te karmelizowane pomarańcze i warstewka moich ulubionych płatków migd.:)
OdpowiedzUsuńPS i łyżeczka oczywiście;)!
chyba jeszcze nie jadłam karmelizowanych pomarańczy.czas spróbowac :)
OdpowiedzUsuńna poranne rozgrzanie w 100% najlepsza będzie ciepła owsianka :) ta jest wyjątkowa, tak smacznie podana - kuszące pomarańcze w słodkiej otoczce karmelu :)
OdpowiedzUsuńOch, boskie te pomarańcze! Jak tylko będę się wybierać na jakieś zaspy to zrobię sobie takie energetyczne śniadanie.
OdpowiedzUsuńPS Twoje zdjęcia wyglądają jeszcze ładniej z nowym logo.
uwielbia owsianki i tej również spróbuję...
OdpowiedzUsuńPycha! : )
OdpowiedzUsuńJaka wspaniała owsianka. *.*
Wygląda bardzo apetycznie, a pomysł z karmelizowanymi pomarańczami bardzo zimowy i trafiny w dziesiątkę w tą aurę!
oj, chyba muszę wypróbować te pomarańcze z kaszą jaglaną :) piękne zdjęcia!
OdpowiedzUsuńOwsianka to moje codzienne śniadanie, a z karmelizowanymi pomarańczami jeszcze jej nie jadłam:) Na pewno spróbuję:).
OdpowiedzUsuńcóż za genialne połączenie, koniecznie muszę odtworzyć :)
OdpowiedzUsuńTeż zaserwowałam sobie dzisiaj owsiankę, ale z cieplutkimi jabłkami w miodzie, które skropiłam sokiem z pomarańczy..też pycha i potwierdzam, że daje energię :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam owsiankę. Cudowna propozycja na pyszne śniadanie.:)
OdpowiedzUsuńPozdrowionka :*
Ja przed minutą też ją spałaszowałam, tyle że z jabłuszkiem duszonym i cynamonem :D
OdpowiedzUsuńHej Aniu,
OdpowiedzUsuńorany, nie wiem co się stało ale daaaawno tu nie zaglądałam. W zamian buszowałam po jakichś totalnie płytkich tematach blogowych. Dziś mnie olśniło, nie wiem czy mi się przyśniły truskawki czy co ale przypomniałam sobie o Tobie. Od razu lepiej, jestem w domu :) U Ciebie tak ciepło, spokojnie, pachnąco a to jest to, czego teraz potrzebuję. I od razu mnie zainspirowałaś. Tylko jeszcze nie wiem co najpierw - owsianka czy mandarynkowe ciasteczka. Ukochany wraca w niedzielę więc może na weekend zostawię ciasteczka a owsiankę przygotuję na moje słomianowdowcze wieczory. Ściskam ciepło.