jechałam autem jak pierwszy raz usłyszałam o zjadaniu śniegu w jakiejś stacji radiowej, tak się z tego uśmiałam sama do siebie, że musiałam dziwnie wyglądać dla kierowców jadących obok :) ja mam na stole mini żonkile w ocynkowanym wiadereczku a przy nich złoty zając z czerwoną kokardką i dzwoneczkiem :)
Utyję od tego śniegu a wolę utyć od czekolady. Podbieram patent Melki - niech pies zje śnieg. Ja nie wstaję, tak będę leżeć, do wiosny. Śliczna roślinka.
Mój kot od wczoraj namiętnie wcina śnieg na balkonie:)
OdpowiedzUsuńCoś mało go zjadł na razie ;) Ale chęci też się liczą!
Usuńja posadziłam szczypiorek. a dla mnie wiosna to brud za paznokciem :)
OdpowiedzUsuńŁadnie powiedziane z tym brudem za paznokciem :)))W sumie dla mnie też!
UsuńU mnie juz zakwitl:)
OdpowiedzUsuńJa pomagam rzeżuchą. :)
OdpowiedzUsuńBardzo motywujące to zdanie.. Gdybyśmy się tak wszyscy zebrali... ;)
OdpowiedzUsuńmój też już zakwitł :) piękny fioletowy ... ah....,
OdpowiedzUsuńJa mam na parapecie krokusy:)
OdpowiedzUsuńŚnieg zjada mój pies a moje hiacynty już przekwitły. Przyjemnego weekendu!
OdpowiedzUsuńmnie właśnie zakwitł hiacynt w doniczce, pachnie tak, że oszaleć można :)
OdpowiedzUsuńDopiero teraz się wpatrzyłam w miniaturkę, aaa! - jesteś tam w tej sukience w czachy :)
OdpowiedzUsuńJo!
Usuńjechałam autem jak pierwszy raz usłyszałam o zjadaniu śniegu w jakiejś stacji radiowej, tak się z tego uśmiałam sama do siebie, że musiałam dziwnie wyglądać dla kierowców jadących obok :) ja mam na stole mini żonkile w ocynkowanym wiadereczku a przy nich złoty zając z czerwoną kokardką i dzwoneczkiem :)
OdpowiedzUsuńUtyję od tego śniegu a wolę utyć od czekolady. Podbieram patent Melki - niech pies zje śnieg. Ja nie wstaję, tak będę leżeć, do wiosny. Śliczna roślinka.
OdpowiedzUsuńNa drugie imię mi Hiacynta, także walczę z zimą każdego dnia :] Już niedługo.
OdpowiedzUsuń