Pages

środa, 19 czerwca 2013

Chwila moment (pieczony kalafior z sosem kaparowo-oliwnym Yotama Ottolenghi)


Wracam do domu, włączam prodiż. Dzielę kalafiora na różyczki, wkładam do prodiża, piekę. Jeszcze tylko miksuję składniki sosu i opuszczam kuchnię.

Idę na taras z filiżanką zielonej herbaty i porcją nowości do czytania. A za jakiś kwadrans mój obiad będzie gotowy.



PIECZONY KALAFIOR Z KAPAROWO-OLIWNYM SOSEM

1 główka kalafiora, podzielona na różyczki
1 łyżeczka oleju
sól i pieprz do smaku
koperek do posypania

na sos:
2 łyżki kaparów,
1 łyżka musztardy
2 ząbki czosnku
2 łyżki octu z białego wina
120 ml oliwy
pieprz

Kalafiora mieszam z olejem, solę. Piekę w 190 st. C. przez 20-30 minut, do miękkości (w połowie pieczenia mieszam warzywo).

W międzyczasie miksuję na gładko składniki sosu. Na talerzu układam upieczonego kalafiora, posypuję go koperkiem i polewam sosem. 

Uwagi:

Przepis na sos do kalafiora pochodzi z "Ottolenghi: the cookbook". Sos świetnie pasuje również do innych pieczonych albo przygotowywanych na parze warzyw.

11 komentarzy:

  1. Proste, że będzie w weekend :D

    OdpowiedzUsuń
  2. wczoraj i dzis szczawiowa z poprzedniego przepisu, wyszła przepyszna:))) dzieki!
    kalafior u nas standardowo z bułka tartą, ale sos bardzo chętnie wypróbuję do sałatki.
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Ania, ja tez na tarasie:):):). Z tą samą filiżanką:):):)
    :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Proste i smaczne, w ZŻ można się zaczytać, dobrze, że nie przegapiłaś tych 15stu minut.

    OdpowiedzUsuń
  5. Właśnie sobie przypomniałam, że gdzieś w domu na strychu mam prodiż! Dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  6. marzy mi sie taras, tak przyrządzony kalafior i święty spokój z książką w ręku :) pysznie u Ciebie! miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kalafior nie jest moim ulubionym warzywem, ale ten sos... Poezja!

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na ogromną ilość spamu, jaka zalewała blog, musiałam wprowadzić weryfikację obrazkową. Za uciążliwości z tym związane przepraszam.