Pages

poniedziałek, 11 lutego 2013

Nie mam cykora...


... ale mam cykorię i książkę "Plenty" Yotama Ottolenghiego. Będzie z tego coś pysznego.

8 komentarzy:

  1. Hmm, bardzo jestem ciekawa, chciałabym sama kiedyś wypróbować cykorię. Co jest najlepsze? :) Aha, tylko wege!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też mam to i to.
    I mogę się domyślać co przygotujesz...

    OdpowiedzUsuń
  3. u mnie była w weekend cykoria pieczona. Po upieczeniu to zupełnie inne warzywo. Mam też Plenty i powoli zaczynam z nią planować kolejne dni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam cykorie:-) Czekam z niecierpliwoscia na przepis:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. ślicznie wygląda, aż się prosiła o zdjęcie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja właśnie kopiłam pierwszy raz w życiu cykorie i wielce kreatywnie położę ja na kanapki bo nie mam innego pomysłu co z nią zrobić...

    OdpowiedzUsuń
  7. Aniu, narobiłaś mi smaka na Y.O. i Super natural, szczególnie, że to bezmięsne ksiązki, a ja ostatnio coraz bardziej stronie od mięsa i potrzebuję wege inspiracji. Mam Wyprawy Jamiego i mój główny zarzut, to że dużo tam mięsa. Dzięki! Jak tylko dostanę zwrot podatku wykorzystam na zakupy w księgarni.
    A dziś na obiad Winter salad wg Rachel Khoo (z pewnymi modyfikacjami) i pieczony łosoś (jednak!). Dzięki, że dzięki Tobie dowiaduję się tylu ciekawostek, nie tylko kulinarnych. Lubię Twoją estetykę
    , jest mi bliska:-)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na ogromną ilość spamu, jaka zalewała blog, musiałam wprowadzić weryfikację obrazkową. Za uciążliwości z tym związane przepraszam.