Pages

piątek, 3 października 2014

Ale to już było (cukiniowy placek Pyńka)


Prowadzenie bloga kulinarnego przez ponad siedem lat bywa trudne. Tyle gotowania, pisania i fotografowania sprawia, że czasem ulatują z człowieka chęci, niekiedy brak mu weny albo tematu do ugryzienia. 

Większość potraw, które prezentuję na blogu, są stałymi pozycjami w moim menu. Na stole pojawiają się zgodnie z kalendarzem sezonowości albo przy konkretnych okazjach. Gdy warzywniaki toną w pomidorach, gotuję gary rodowej czosnkowej, gdy las wypełnia się grzybami, zajadamy się polentą z kurkami, w sezonie na cukinie przygotowuję misy marynaty oliwno-czosnkowej i zalewam nią jędrne plasterki, a na imieniny piekę tartę z malinami i owsianą kruszonką.


I powiedzcie, co tu pisać, gdy zjadam setną owsiankę z cynamonem, piekę entą szarlotkę, kolejny placek cukiniowy? Wyjścia są dwa: nie pisać nic albo pisać o tym samym. Dzisiaj wybieram opcję numer dwa i przypominam smak cukiniowego placka Pyńka.


Placek znają dobrze starzy bywalcy mojej ulubionej Galerii Potraw. Dawno temu przewijał się on w wielu kuchniach, do mojej wkroczył trzy lata temu. Bo nawet najpyszniejsza cukinia w oliwno-czosnkowej marynacie może się kiedyś człowiekowi znudzić...




CUKINIOWY PLACEK PYŃKA

po przepis zapraszam TUTAJ

Wersja dzisiejsza różni się od archiwalnej serem - w tamtej piekłam go z fetą, w tej z miękkim kozim serem.

A inne cukiniowe pomysły znajdziecie pod tym linkiem.



PS Zabieram się do napisania kolejnej odsłony "lubię to". Dajcie mi chwilkę! :)

12 komentarzy:

  1. Zjadłabym, pysznie się prezentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy nie mam czasu gotować, też na profilu fb przypominam swoje dawne, sezonowe przepisy. I też to najczęściej dania, które w mojej kuchni pojawiają się wielokrotnie. :) Skoro coś jest dobre, trzeba to podkreślać więcej niż raz!:)

    OdpowiedzUsuń
  3. W kuchni tak jak w życiu, powtazramy tą samą historię, ale zawsze ciut inaczej smakuje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za inspirację.

    OdpowiedzUsuń
  5. wygląda przepysznie, będę musiała przetestować ten przepis :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cukinie uwielbiam więc na bank będzie pysznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Staż mam mniejszy i częstotliwość duuużo mniejszą... więc, tym bardziej zazdroszczę zapału!
    A potrawy po jakimś czasie "przegryzają się" i smakują o wiele bardziej.
    :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Naprawdę zachęcająco się prezentuyje. Chcę zrobić dzisiaj. Wspomniane 4 średnie cukinie, to będzie mniej więcej 1,5 kg czy może trochę mniej - kilogram?
    Dziękuję za odpowiedź.
    Pozdrowienia,
    anka

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na ogromną ilość spamu, jaka zalewała blog, musiałam wprowadzić weryfikację obrazkową. Za uciążliwości z tym związane przepraszam.