jakie piękne - jaki kolor ma miąższ takiej białej dyni, ja wczoraj robiłam dżem dyniowy pomarańczowy i miałam większą dynię z pomarańczowym środkiem, a drugą malutką z własnej działki o kolorze prawie brązowym - po starciu i połączeniu wyszedł ciekawy kolor... dzięki za te wszystkie pyszne przepisy ;P
Baby boo są cudowne, mi również udało się je w tym roku wyhodować:)
OdpowiedzUsuńPrzepiękna taca:)
Ale ładne!
OdpowiedzUsuńJa też wolę się cieszyć, niż marudzić, że znowu te dynie :P
OdpowiedzUsuńJuż nie ma co walczyć... Jesień i koniec kropka. Piękne zdjęcie!
OdpowiedzUsuńjakie piękne - jaki kolor ma miąższ takiej białej dyni, ja wczoraj robiłam dżem dyniowy pomarańczowy i miałam większą dynię z pomarańczowym środkiem, a drugą malutką z własnej działki o kolorze prawie brązowym - po starciu i połączeniu wyszedł ciekawy kolor... dzięki za te wszystkie pyszne przepisy ;P
OdpowiedzUsuńU mnie to samo. Właściwie to lubię jesień. :)
OdpowiedzUsuńJeszcze trwa lato i na zewnątrz jest pięknie.:) Nie myślę o jesieni, dla mnie za wcześnie. :)
OdpowiedzUsuńJednak ona przyjdzie, wiadomo. ;)
Piękna fotka!:)
W moim domu też zapachniało grzybami. Mama znosi całe wiadra borowików. A zupa póki co marchewkowa, lecz w kolorze zdecydowanie dyniowym ;-)
OdpowiedzUsuń