Pages

czwartek, 4 lipca 2013

A w lipcu lubię... (i wódka truskawkowa)

 

1. Blog Znalezione Nie Kradzione – o bibliotekarskich skarbach znalezionych w zwracanych przez czytelników książkach. Perełek tu mnóstwo, ale moi faworyci to kartka pocztowa z fragmentem:

Kochany Elsie, tu jest tak niesamowicie, że mała bania. To najpiękniejsze miasto świata. Jest romantyczne, żywe, pełne wody i pięknych ludzi. Wszyscy tu są piękni, nawet największy plebs.

I karteczka do ukochanego:

Cześć misiaczku! Jak skończysz czytać to mi opowiesz? Pewno nic nie będę rozumiała, ale kocham jak mi opowiadasz o czymś co Cię interesuje.

2. Dorotę Masłowską, w lipcu stuknęła jej trzydziestka.

3.  Blog Humans Of New York. Portrety, opowieści o ludziach i ich myśli zamknięte w kilku zdaniach – fascynujące!

4. Czereśnie. Co dzień wychodzę z warzywniaka z woreczkiem tych owoców i zjadam w domu na śniadanie albo na drugie śniadanie. Podobnie jak truskawki, najbardziej smakują mi w nieprzetworzonej postaci, a więc próżno u mnie szukać przepisów z czereśniami w roli głównej.

5. Ciągle jeszcze truskawki, bo kaszubskie są w sklepach niemal do końca lipca. Jendak kilka dni temu pani w warzywniaku tak mnie nastraszyła, że już się kończą, że wybiegłam ze sklepu kobiałką tych owoców. 

Kilogram pochłonęłam na surowo, część zmiksowałam na koktajl, a część przeznaczyłam na truskawkową wódkę, na którą miałam ochotę już od roku. Wypatrzyłam ją u Davida Lebovitza.


TRUSKAWKOWA WÓDKA

750 ml wódki
ok. 1/2 kg wyszypułkowanych, umytych truskawek

Truskawki kroję w ćwiartki i umieszczam w słoiku. Zalewam je wódką, zakręcam dokładnie słoik i chowam go w ciemne i dość chłodne miejsce (szafka kuchenna sprawdzi się tu doskonale).
  
Co dzień potrząsam zawartością. Po 3-7 dniach wódka jest gotowa, więc odsączam ją przez gazę i wlewam do butelki. Podaję w niewielkich ilościach, z lodem. Dobrze smakuje z wodą gazowaną, a miłośnikom słodszych drinków polecam dodatek Sprite.

15 komentarzy:

  1. Ja zrobiłam truskawkowy rum, albo po prostu koktajl truskawkowy z rumem i był genialny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam Humans of New York :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super blogi! :)
    A wódka musi być dobra!

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję za blog Znalezione Nie Kradzione , ależ tam perełek jest:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaglądam do Truskawek, a tu takie piękne zdjęcie czeresni na pierwszym planie. Akurat dzisiaj, kiedy to goscie spod Sandomierza przywieźli mi calą skrzynkę bordowych czereśni.Najadłam sie jak głupia, a teraz brzuch pęka. Co zrobić, jak sezon na nie tak krótko trwa.Zgadzam sie z Tobą, że prosto z drzewa, nie przerobione smakują najlepiej. A ta truskawkowa wódka ze spritem brzmi ciekawie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. o tak! czereśniowy dżem do mnie nie przemawia :) za to czerwone okrągłe i słodziutkie owoce mówią "JEDZ!"

    OdpowiedzUsuń
  7. Dzięki Tobie trafiłam w takie fajne miejsca :) Dzięki! A wódkę chyba jeszcze zdążę zrobić. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. jaka fajna wódeczka :) muszę poczekać na truskawki i też zrobię

    OdpowiedzUsuń
  9. dzięki za blog spod nr 3, spędziłam tam dziś duuużo czasu! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Wódeczka pierwsza klasa! Muszę spróbować, bedzie genialna na babskie spotkanie :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. No proszę, u mnie dzisiaj też o czereśniach! I też bardzo lubię Humans of New York :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pycha!!
    http://magdalenaocodziennosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. będę musiał wypróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  14. w tamtym roku robiłam truskawkową wódkę, jednak coś chyba poszło nie tak, bo jako nalewkowy laik dałam cukru od razu i chyba sfermentował :( chce sie troszkę w internecie doszkolic i porobic troszke nalewek, bo sezon w pełni owoców, a fajnie tak na jesien łyknąc sobie coś tutti frutti :)

    zapraszam też do mnie, ale stawiam dopiero pierwsze kroki w blogowaniu, ale zywie nadzieje,ze z czasem sie rozkrece, o ile nie bede zapominac o aparacie w kuchni ;)

    OdpowiedzUsuń

Ze względu na ogromną ilość spamu, jaka zalewała blog, musiałam wprowadzić weryfikację obrazkową. Za uciążliwości z tym związane przepraszam.