Pages

sobota, 19 stycznia 2013

Zeszłoroczne hiacynty budzą się do życia


To jeszcze nie czas, kiedy tęsknię za wiosną, ale w mieszkaniu mam już pierwsze akcenty zwiastujące tę porę roku. Z cebulek zeszłorocznych hiacyntów* znów nieśmiało wybijają kwiaty. 

Stoją sobie w słoikach na parapecie i cieszą mnie swoją nieśmiałą wiosenną aurą.

* ubiegłej wiosny, po przekwitnięciu kwiatów, pozbawiłam roślinę uschniętych łodyżek, oczyściłam z ziemi i  odłożyłam na kolejny rok;

25 komentarzy:

  1. Piękne!
    Aż żałuję, że sama ich nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak podlewasz je normalnie woda do tego sloika? Bo tez mam zostawione i zastanawialam sie czy mozna w nie jeszcze tchnac zycie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, podlewam je wodą, niedużo, żeby mi nie gniły. I tak sobie rosną :) Jednego zaś wsadziłam do ziemi, ma się dobrze.

      Usuń
  3. Aw! Muszę zajrzeć do moich! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam hiacynty! Niestety moje zeszłoroczne cebulki się nie uchowały więc poczekam aż się pojawia nowe i zakupię kilka. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiałam się nad kompostownikiem, ale na razie się z tym wstrzymuję. lenię się. A co do hiacyntów, to chyba jestem cudotwórczynią, bo co roku tak mi się przechowują ;) Ale fakt, popełniłam błąd w opisie, bo najpierw czekam, aż te zielone częsci zupełnie uschną, kiedy jeszcze kwiat jest w ziemi, potem je usuwam. No i nawożę, więc może to jest klucz do ich ponownych narodzin.

    OdpowiedzUsuń
  6. wpaniałe!!!:) muszę zakupić... koniecznie:)

    OdpowiedzUsuń
  7. świetny pomysł z tymi słoikami, przynajmniej trzymają równowagę:) W zeszłym roku hiacynt obudził mnie o 6 rano przewracając się razem z doniczką ;) horror!
    uściski;)
    J

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo nieśmiała ta jesienna aura i tak subtelnie schowana w słoiku(:
    straszliwie żałuję, że nie wiedziałam o tej hiacyntowej sztuczce z chowaniem cebulek i moje zeszłoroczne wylądowały w koszu

    OdpowiedzUsuń
  9. bardzo lubię nienachalną,świeżą słodycz wyłaniającą się z wnętrza tych delikatnych kwiatów.zawsze w okolicach lutego zaopatruje się w przynajmniej jedną,skromną doniczkę i każdego dnia,z radością obserwuję cykl kwitnienia:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Och, piękne!
    Mnie się chce wiosny. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. i poczułam wiosnę:), dziękuję!

    OdpowiedzUsuń
  12. Wzruszający...
    Jak ja tęsknię za wiosennym słońcem,powiewem wiatru,zapachem ziemi.

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetny blog, fantastyczne zdjęcia :) Pozwoliłam sobie nominować Cię do Lieber Blog Award. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście chodzi o Liebster Blog Award. Za pomyłkę przepraszam ;)

      Usuń
    2. Dziękuję bardzo, Madeleine, miło mi :)

      Usuń
  14. pytanie: ponieważ dopiero zaczynam się starzeć (ale książka "moja działka" już została odkopana) mam problem z hiacyntami. naprawdę można je najzwyczajniej w świecie trzymać w słoiku? jak z ziemią i wodą? uhhhh. mój się brzydko przechylił w stronę słońca.
    ps. pstrągi są najlepsze, więcej o rybach!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Missbuka, ja tak trzymam i jak widzisz pięknie rosną (teraz wyszły poza słoik i rozkwitły na dobre). Ale nie trzymam ich ciagle w wodzie, bo zgniją, a podlewam niewiele co jakis czas, kiedy mają sucho.

      Usuń

Ze względu na ogromną ilość spamu, jaka zalewała blog, musiałam wprowadzić weryfikację obrazkową. Za uciążliwości z tym związane przepraszam.