Bukiet tulipanów w szklanym słoiku, wypite wspólnie z bliskimi litry herbaty, długie i szczere rozmowy, poranna jajecznica, kotek z modeliny, spacer po ośnieżonym miasteczku i paczka świeżych pączków z "naszej" cukierni - to wszystko rozjaśnia mi szarość za oknem.
A kiedy w domu robi się pusto, pocieszam się kawałkiem pieczonego łososia pod skorupką z parmezanu, migdałów i suszonych pomidorów.
ŁOSOŚ W SKORUPCE Z SUSZONYCH POMIDORÓW, PARMEZANU I MIGDAŁÓW
1 kawałek łososia (ok. 100 g)
pieprz
2 łyżki soku z cytryny
1 łyżka sosu sojowego
na skorupkę:
2-3 suszone pomidory w oliwie
1 łyżka płatków migdałowych
1-2 łyżki parmezanu
1 łyżeczka soku z cytryny
Łososia pozbawiam skóry. Do miski wlewam sos sojowy i cytrynę, umieszczam w niej łososia, maczając w marynacie z dwóch stron. W międzyczasie miksuję składniki skorupki.
Wyciągam łososia z miski i pieprzę, układam na blaszce do pieczenia. Rozsmarowuję pastę pomidorowo-parmezanową na wierzchu ryby.
Łososia piekę w 190 st. C. przez 10-15 minut (w zależności od preferowanego stopnia suchości ryby).
Uwagi:
1. Łosoś według mojego pomysłu. Często kombinuję ze skorupkami, pod którymi zapiekam różne dobre rzeczy, oto jedna z wariacji.
2. Proporcje na 1 osobę.
Etykiety: czekolada, łosoś, migdały, na obiad, na słono, pomidor, ryby