Pieczona papryka i zarwane noce (papryka cioci Basi)


Nie wiem, jak to się dzieje, ale im więcej mam pracy, tym chętniej ładuję się w duże przedsięwzięcia kulinarne. Weźmy na przykład tę skrzynkę papryki - kupiłam ją w momencie, gdy nie miałam ani krztyny wolnego czasu.

Papryka przeleżała więc grzecznie kilka dni w kuchni, po czym pewnego wieczoru, zachęcona kieliszkiem czerwonego wina, postanowiłam zarwać noc na przygotowywanie pieczonej papryki cioci Basi.

Ciocię Basię mieliście okazję już poznać w tym wpisie, a ci, którzy czytali moją książkę, powinni ciocię kojarzyć z obłędnym ciastem drożdżowym. Tak, z tym z gigantyczną kruszonką i dodatkiem kwaskowatych owoców, najpyszniejszym wypiekiem pod słońcem.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić przepis na pieczoną paprykę w oliwie. Słoiczki tego frykasu trzyma ciocia w spiżarni i kiedy po raz ostatni byłam we Wrocławiu, miałam okazję spróbować tej pyszności. Słodkawa, pachnąca oliwą i czosnkiem papryka tak bardzo mi posmakowała, że wyciągnęłam od cioci recepturę, którą dzisiaj z radością się z Wami dzielę!

 
PAPRYKA CIOCI BASI (w oliwie)

20 strąków dużych czerwonych papryk
czosnek wg uznania
oliwa lub olej z pestek winogron (o. 150 ml)
sok wyciśnięty z 1 cytryny
sól do smaku

Umytą paprykę pozbawiam gniazd nasiennych i piekę w 200 st. C. do momentu, gdy skórka zacznie brązowieć (warzywo układam skórką do góry). Sok powstały podczas pieczenia zlewam do miseczki, gorącą paprykę przekładam do worka foliowego, który szczelnie zawiązuję. Po kilku minutach mogę już łatwo zdjąć z warzywa skórkę. Obraną paprykę kroję wzdłuż (każdą na 4 części). 

Przygotowuję zalewę: mieszam oliwę z sokiem z cytryny i pokrojonym w półplasterki czosnkiem oraz sokiem, który powstał podczas pieczenia. Solę do smaku.

Paprykę przekładam do gorących, wyparzonych słoików. Układam warstwę warzywa, zalewam zalewą, następnie układam kolejną porcję papryki, zalewam, itp. Słoiki szczelnie zamykam, pasteryzuję 15 minut. Po wyjęciu z garnka układam słoiki do góry dnem, pozostawiam do wystygnięcia. 

Paprykę przechowuję w suchym, ciemnym miejscu.

Etykiety: , , , , ,