A w październiku lubię...

1. Blog Anny Aden - znajdziecie go tutaj. To chyba najpiękniejsza strona z fotografiami, którą kiedykolwiek odwiedziłam. Jeśli na jej opisanie miałabym użyć jednego wyrazu, byłoby to słowo: tajemnica.

2. Czytać poezję. Wiem, że to niszowe i zupełnie niepraktyczne zajęcie, ale  wierzcie mi, że ciepłe popołudnie na tarasie z filiżanką herbaty i tomikiem smacznych wierszy to jest to. Ostatnio czytałam "Lekcje przyrody" R. Chojnackiego.

3. Ciekawe przedsięwzięcia, akcje, inspiracje. Takie jak na przykład Wędrowny Zakład Fotograficzny, czyli krótką historię o podróży żółtym Volkswagenem  z północy na południe kraju, jaką odbyła Agnieszka Pajączkowska.  Więcej o projekcie tutaj.

4. Blog Forum Gdańsk. Niektórzy tę imprezę krytykują, słyszę czasem, że to zlot towarzystwa wzajemnej adoracji, a prawda jest taka, że to dla mnie okazja do spotkania z blogowymi znajomymi, których na co dzień nie mam okazji zobaczyć, wymiany doświadczeń i pomysłów. Co prawda rok temu, bez laptopa pod ręką, fanpejdża na Facebooku i umiejętności rozróżniania ajfona od ajpana i innych aj aj, czułam się jak jaskiniowiec, ale nie zmieniło to faktu, że impreza była dla mnie inspirująca. W tym roku mam przyjemność być w jury konkursu na Blog Roku i jestem strasznie ciekawa wyników!

5. Spacery po Paryżu, które odbywam dzięki pięknemu i inspirującemu blogowi Paryż z lotu ptaka. Smakowicie napisane, ładnie sfotografowane, bardzo klimatyczne.

6. Pinterest - pożera nieco czasu, ale jest dobrym źródłem inspiracji. Założyłam już na nim swoje konto, o, tutaj, jeśli ktoś jest zainteresowany. 

7. Humor ze statystyk blogowych, a dokładniej słowa kluczowe, po jakich czytelnicy trafiają na moją stronę niezmiennie wprawiają mnie w dobry nastój. Hitem ostatniego tygodnia jest hasło: stoliczku nakryj się porno.

8. Książkę "Kroją mi się piękne sprawy" Aliny Szapocznikow. Tej pozycji w zasadzie nie lubię, a chcę - jeszcze jej nie czytałam, ale słyszałam o niej wiele dobrych rzeczy. 

Czy ktoś z Was już ją czytał i może się wypowiedzieć?

Na koniec zaś chciałam Wam wspomnieć o moim artykule w najnowszym wydaniu magazynu Prestiż, tym razem na temat niekulinarny - piszę o ikonie designu Philippie Starcku. 


Życzę Wam udanego weekendu i obiecuję, że na początku tygodnia podzielę się z Wami przepisem na te pieczone pierożki z nadzieniem cebulowym z wędzoną papryką i bakłażanowym z fetą, chilli i miętą.

Etykiety: