WZ: kawa!

Na czele listy moich ulubionych zapachów obok aromatu pieczonego chleba i powietrza po jesiennej ulewie znajduje się kawa. Najlepiej taka świeżo zmielona, której aromat obezwładnia i zniewala przy pierwszym wciągnięciu powietrza.

Będąc w jakimś lokalu, zaczynam od zamówienia kawy, bo dzięki niej mogę dowiedzieć się, na co mogę liczyć w nieznanym mi miejscu. Zamawiam café au lait, czyli zwykłą kawę z mlekiem. Jeśli kelnerka przynosi mi czarny napój w zimnej filiżance, z małym mleczkiem w plastikowym opakowaniu, wiem, że po miejscu, w którym przyszło mi siedzieć, mogę spodziewać się najgorszego.

Jeśli jednak pierwszy punkt testu zostanie pomyślnie zaliczony (na moim stole pojawi się ciepła filiżanka z dzbanuszkiem podgrzanego mleka, którego ilość mogę sobie dozować zależnie od upodobań), kawa przechodzi do następnego etapu. W tym momencie najważniejsze są dla mnie dwa zmysły: węch i wzrok. Jeśli kawa ma głęboki, mocny zapach i taki sam kolor, wiem, że mogę zrobić pierwszy łyk. I tu wszystko się ostatecznie rozstrzyga: po łyku kawy wiem, czy mam do czynienia z rozrzedzoną pseudokawą o nijakim posmaku, czy z nadmiernie gorzkim albo zbyt kwaśnym naparem (powstającym w wyniku użycia kawowych ziaren o kiepskiej jakości), czy wreszcie z pyszną kawą. Taką, która przy całym bogactwie smaków zachowuje swą delikatność i kremową lekkość; taką, która pobudza, ale nie wykrzywia; taką, którą chce się pić bez żadnych ciasteczek, lodów czy bitej śmietany, by bez przeszkód delektować się jej smakiem i aromatem.

Tak się składa, że większość kaw, które pasują do ostatniego opisu, pochodzi z Włoch. Pisałam już kiedyś, że Włochy to jedyny znany mi kraj, który nie psuje kawy. Nieważne, czy zamawiam espresso w barze na plaży, cappuccino we florenckiej kawiarni czy caffè latte w pizzerii –
włoska kawa nigdy mnie nie rozczarowała.

Jedna z włoskich marek, Segafredo, stworzyła stronę poświęconą kawie: www.kawasegafredo.pl. Znajdziecie tu garść kawowych inspiracji: przepisy na kawowe słodkości, ciekawostki i
konkurs z nagrodami, które stanowią spełnienie marzeń każdego kawosza (można wygrać elegancki ekspres do kawy i roczny zapas kawy).

Dlaczego o tym wszystkim piszę? Ano dlatego, że ja także mam skromny udział w tworzeniu strony Segafredo, na którą serdecznie Was zapraszam. Ale zanim zaczniecie ją przeglądać, zróbcie sobie filiżankę dobrej kawy…