środa, 25 marca 2015

Z mojego brulionu kulinarnego: aksamitna zupa porowa babci Ani


Nie będę owijać w bawełnę: niewiele teraz gotuję. Chciałabym Wam pokazać nowe, ciekawe receptury na dania, które zawładnęły moim podniebieniem, sypnąć pomysłami na Wielkanoc, ale prawda jest taka, że w mojej kuchni zapanowała smutna monotonia. Jeśli już coś gotuję, to jest to rosół (o ten, energetyczny), puree ziemniaczane czy kaszka manna. 

środa, 11 marca 2015

Szybko, szybko! (dżem z pomarańczy sycylijskich)



Kiedy zobaczyłam go u Basi, wiedziałam, że prędzej czy później go zrobię. Szybki dżem z pomarańczy kusił mnie przez kilka tygodni, aż do ubiegłej niedzieli, kiedy zakręciłam się w kuchni i przekonałam się na własnej skórze, jak szybko się go przyrządza.

środa, 25 lutego 2015

Pyszny jagodowy pudding z chia (nasion szałwi hiszpańskiej) na pożegnanie zimy



W chłodne, zimowe dni mam nieustającą ochotę na kremowe, najlepiej ciepłe desery. Zajadam się kaszą manną (moja ulubiona wersja to kasza z duuuużym kożuchem, kapką masła i niedużą ilością cukru na wierzchu), domowej roboty budyniem (na przykład tym czekoladowym, przepis z lutego 2009 roku) i kisielem.

poniedziałek, 9 lutego 2015

Chytry plan (ciasteczka maślano-gryczane)


Pączki i faworki atakują mnie ze wszystkich stron, a ja wmawiam sobie, że wcale nie mam na nie ochoty i zgrabnie omijam temat. Nie, nie zjadłabym idealnie kruchego, przyprószonego mgiełką cukru pudru faworka! Ani domowego, złocistego pączka z kwaskowatym nadzieniem wiśniowym (prosto z maminej spiżarni)... Nieeeee.

piątek, 23 stycznia 2015

Śniadanie Kasi Tusk (jajka sadzone na szpinaku z pomidorkami koktajlowymi)







Uwielbiam, kiedy ktoś dla mnie gotuje. Nie zdarza się to często, więc kiedy trafia się taka okazja, ekscytuję się jak dziecko. Wącham, podjadam, fotografuję. A uczucie, kiedy siadam przy stole i otrzymuję talerz jedzenia, jest niezwykle miłe.

czwartek, 22 stycznia 2015

Oni zgotowali sobie sukces - kilka słów o konkursie "Zgotuj sobie sukces" organizowanym przez Makro (i fondant czekoladowy z chilli) /wz/


We wpisie dotyczącym ostatnich warsztatów, w których uczestniczyłam, zainteresował Was czekoladowy suflet. Miałam zamiar go upiec, ale zajrzałam na stronę poświęconą konkursowi "Zgotuj sobie sukces", organizowanemu przez Makro Cash& Carry i Ogólnopolskie Stowarzyszenie Szefów Kuchni i Cukierników, gdzie znalazłam zbiór popisowych dań zwycięzców VI edycji zawodów, a wśród nich recepturę na fondant z chilli i morelowym chutney'em. Spodobała mi się, choć nieco ją zmodyfikowałam, dostosowując do warunków domowych - zamiast moreli wykorzystałam bowiem mus truskawkowy, którego zapasy mam w zamrażarce.

sobota, 17 stycznia 2015

A w styczniu lubię... (naleśniki gryczane z boczniakami i porem)


1. Prace i historię Vivian Maier.

Dziwne, że nie pisałam tu jeszcze o Vivian, bo już długo jestem pod wpływem historii i prac tej samotnej, tajemniczej pani fotograf. Niedawno obejrzałam film "Szukając Vivian Maier", próbujący rozwikłać tajemnicę Vivian, która przez życie przeszła samotnie, pracując jako niania w nowojorskich domach, a pasją napędzającą jej życie była fotografia. Vivian fotografowała dla siebie. W swoich zdjęciach niesamowicie zbliżała się do człowieka, pozostając jednocześnie na uboczu. Każda praca jej autorstwa, którą widziałam, kryje w sobie drugie dno, czasem jest to mrok, czasem smutek wyłuskany z pozornie banalnej scenki.

2. Film

środa, 14 stycznia 2015

Sproszkowana mięta, cytrusowa piana i zabawy z syfonem, czyli warsztaty w Akademii Efektywnej Przedsiębiorczości MAKRO



Na mojej skrzynce mailowej pojawia się wiele zaproszeń na warsztaty, pokazy i degustacje. Za większość z nich dziękuję. To nie jest tak, że jestem zblazowana czy że przewróciło mi się w głowie od ich natłoku. Robię to, ponieważ mam ograniczone możliwości czasowe, ale również dlatego, mam do takich spotkań pragmatyczne podejście. Lubię coś z nich wynieść. Jestem żądna konkretów, informacji, które wzbogacą moją kuchnię lub poszerzą horyzonty kulinarne. Motywacją do pojawienia się na warsztatach jest też możliwość poznania kulinarnego autorytetu, osoby, którą podziwiam. Raczej nie pojawiam się na tych rozumianych jako wspólne gotowanie dla zabawy, bo - szczerze mówiąc - wolę taką zabawę w gronie przyjaciół.

Uczestniczyłam w wielu inspirujących i ciekawych warsztatach, większość z nich tu, na blogu opisałam. Dzisiaj do mojej kolekcji dochodzą kolejne.

O warsztatach w Akademii Efektywnej Przedsiębiorczości MAKRO słyszałam wiele dobrego, w ubiegłą sobotę na własne oczy przekonałam się, że opinie, które do mnie dotarły, były prawdziwe. Fantastycznie wyposażone stanowiska pełne profesjonalnego sprzętu, perfekcyjna organizacja, ekran przedstawiający pracę prowadzącego, ciekawe menu i porządne tempo to tylko niektóre powody do moich achów i ochów nad spotkaniem.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...